sobota, 30 sierpnia 2008

Porażka na początek

Izolator Boguchwała - Strzelec Frysztak 4-3 (2-2)
0-1 Brzyski
1-1 Powierża
1-2 sam.
2-2 Powierża
2-3 Brzyski
3-3 Worosz
4-3 Solecki

Izolator: Rusin (Widak) - Worosz, Lewicki (Budnik), Barczak, Wójcik - Wiącek (Bojda), Solecki, Jarosz, Borkowski (Skowron)- Powierża (Wacław), Szarek (Kocurek)

Strzelec: J. Wnęk - Jachimek (60' P. Mosoń), Ł. Wiśniowski, P. Wiśniowski, Mokrzycki - Niemiec, K. Maziarz (75' Skiba) , Skórka, Tymczak (46' Kaleta) - Sz. Wnęk, Brzyski (85' J. Mosoń)

Nie udała się inauguracja sezonu juniorom Strzelca. Mimo iż trzykrotnie wychodzili na prowadzenie, to ostatecznie przegrali spotkanie z Izolatorem. W zespole brakowało z różnych powodów: K. Machowskiego, Sz. Machowskiego, D. Maziarza oraz Cymbury.
Mecz dla podopiecznyh Mateusza Dyki rozpoczął się bardzo dobrze. Po błędzie bramkarza Wnęk dograł do Brzyskiego, a ten bedąc sam na sam nie miał problemów z wpakowaniem piłki do bramki. Chwile później mogło być 1-1 ale zawodnik gospodarzy pomylił się o metr i piłka mineła naszą bramkę. Jednak co się odwlecze to nie uciecze. Po akcji prawą stroną w nasze pole karne wdarł się skrzydłowy Izolatora i wyrównał wynik spotkania. Kolejne minuty to ataki gospodarzy, którzy głównie prawą stroną starali się atakować nasza bramkę. Po kolejnych akacjach zawodników z Boguchwały do głosu doszedł Strzelec. Grając presingiem na obrońców nasi zawodnicy wymusili błąd przeciwników i w konsekwencji obrońca sam wbił piłkę do swojej bramki. Jednak po raz drugi Strzelec nie potrafił utrzymać przewagi i znów w banalny sposób stracił bramkę, gdy kolejny raz prawą stroną akcję przeprowadzili goście i mocnym strzałem nie dali szans dobrze spisującemu się Wnękowi. Nie mineło wile czasu a gospodarze przeprowadzili kolejną akcję prawą stroną. Tym razem Strzelec miał wiele szczęścia, gdyż po dośrodkowaniu w pole karne piłka odbiła się od słupka wpadając wprost w ręce naszego bramkarza. Wynik do przerwy: 2-2
Druga połowa to od początku ataki naszej drużyny, akcje naprzemian prawą i lewą stroną nie dawały wprawdzie efektu w postaci bramki, jednak widoczna była przewaga Strzelca. Nasz zespół miał szanse po dośrodkowaniach z rzutów wolnych i rożnych, jednak bramki nie było. Zdobył ją dopiero po dobrych minutach ataków Brzyski, który wykorzystał podanie Wnęka z głębi pola i wyprowadził nasz zespół trzeci raz na prowadzenie. Po zdobyciu bramki nasz zespół popełni ogromny błąd, oddając inicjatywe gospodarzom spotkania, którzy zdobyli dwie bramki, chodź mogli jeszcze więcej z wytworzonych sytuacji. W samej końcówce spotkania po akcji P. Mosonia prawą stroną dogodnej sytuacji na wyrównanie nie wykorzystał Skiba i nasz zespół musiał pogodzić się z porażką w pierwszym spotkaniu tego sezonu.

0 komentarze:

Prześlij komentarz