niedziela, 3 października 2010

Derby na remis !

Strzelec Frysztak - Wisłok Wiśniowa 1 - 1 (1-0)
1-0 N. Myśliwiec 3'
1-1 Baran 90' - karny

Strzelec: Król, - Zieliński, N.Myśliwiec, D.Myśliwiec, Jamróg, - Witalec, Czech, Mocek (65T.Szymkowicz), Lorenc (78 Sz.Wnęk), - Sienicki, Urban (75Tokarski)

Pechowo stracił Strzelec punkty w derbowym spotkaniu z Wisłokiem Wiśniowa tracąc bramkę w ostatniej minucie po wątpliwym karnym za zagranie ręką w polu karnym. Mecz z Wisłokiem Strzelec rozpoczął od mocnego uderzenia i już w 3 min. po strzale N. Myśliwca gospodarze prowadzili 1-0. W 7 min. powinno być 2-0 bowiem po świetnej akcji sam na sam z bramkarzem znalazł się Lorenc jednak strzelił zbyt lekko i szansa przepadła. W odpowiedzi groźna akcję przeprowadził Wisłok jednak dobra interwencją popisał się Król. Potem walka przeniosła się bardziej do środka boiska i emocje przeżywaliśmy dopiero w 27 min kiedy w sytuacji sam na sam z Królem fatalnie zachował się zawodnik Wisłoka przenosząc piłkę nad poprzeczką. Od 30 min mocniej przycisnął Strzelec, który zepchnął Wisłoka do defensywy. Najpierw w 31 min po dokładnym podaniu w pole karne z 2 metrów minimalnie przestrzelił Sienicki a chwilę później obok słupka piłkę posłał Czech. Najwięcej emocji było jednak w 35 min bowiem po strzale Witalca piłka minęła bramkarza i z pustej bramki wybił ją jeden z obrońców chociaż wydawało się że ta minęła już linię bramkową i powinno być 2-0. Sędzia jednak gola nie uznał nakazując grać dalej. W 44 min na indywidualną akcję zdecydował się Pilut jednak jego strzał z dystansu minimalnie minął poprzeczkę Strzelca.
Po zmianie stron mecz się wyrównał jednak brakowało dobrych okazji bramkowych . Dużo był walki w środku pola i niecelnych podań a obie strony próbowały szczęścia uderzając z dystansu jednak bardzo niecelnie. Dopiero w 64 min. w niezłej sytuacji znalazł się Niemiec jednak nie zdołał pokonać Króla. W odpowiedzi na bramkę Wisłoka popędził Urban uderzył potężnie ale piłka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką. W ostatnich minutach Wisłok mocniej nacisnął jednak wydawało się, że dobrze grająca obrona Strzelca nie da się pokonać. W końcu w 90 min. po zamieszaniu w polu karnym sędzia uznał że jeden z obrońców Strzelca dotknął piłkę ręką i wskazał na „11”. Pewnym egzekutorem okazał się J. Baran doprowadzając do remisu. Pomimo doliczenia 5 minut przez sędziego wynik już się nie zmienił i derbowa potyczka zakończyła się remisem.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza