niedziela, 29 marca 2009

Ważne zwycięstwo Strzelca

Strzelec Frysztak - Kaskada Kamionka 3 - 1 (2-1)
1-0 Sienicki 10' karny
1-1 Dłużeń 23' karny
2-1 Sienicki 40'
3-1 Pytlowany 73'

Strzelec: Grabolus, - Wnęk, Dziedzic, Mocek, Bryś, - Dziedzicki(70Młocek), Smagacki(80Czech), Pytlowany(82Szymkowicz), Myśliwiec, - Urban, Sienicki(90Brzyski)

W pierwszym spotkaniu rundy rewanżowej sezonu 2008/2009 Strzelec odniósł pewne zwycięstwo pokonując beniaminka z Kamionki 3-1. Początek spotkania to ataki Strzelca, które przyniosły powodzenie w 10 min. kiedy to pewnym strzałem z "11" popisał się Sienicki. Napastnik Strzelca potwierdził, że na wiosnę będzie sporym wzmocnieniem bowiem w pierwszym kwadransie jeszcze dwukrotnie mógł trafić do siatki. Najpierw jednak w 4 min. posłał piłkę obok słupka a w 14 min. po jego strzale głową piłka minimalnie minęła poprzeczkę. Od 15 min gra się wyrównała i coraz częściej do głosu dochodzili goście. W 23 min sędzia po raz drugi w tym spotkaniu podyktował karnego - tym razem dla Kaskady. Pierwszą próbę zdołał co prawda obronić Grabolus jednak sędzia nakazał wykonać "11" jeszcze raz i Dłużeń za drugim podejściem już się nie pomylił. Po stracie bramki gra nadal była wyrównana a Strzelec mocniej zaatakował dopiero w końcówce pierwszej odsłony. W 40 min atomowym strzałem zza 16 popisał się Dziedzic a do sparowanej przez bramkarza piłki dopadł Sienicki i wyprowadził Strzela na prowadzenie. Chwilę później mogło być 3-1 jednak strzał Pytlowanego był zbyt lekki.
Po zmianie stron Strzelec zaatakował z jeszcze większym impetem. W 52 min. Urban świetnie zagrał do rozgrywającego niezłe zawody Myśliwca jednak pomocnik Strzelca trafił prosto w bramkarza. Chwile później z dystansu szczęścia próbował Smagacki jednak uderzona przez niego piłka w niewielkiej odległości minęła lewy słupek.
W 60 min piłka po strzale Dziedzickiego wpadła wprawdzie do siatki jednak sędzia gola nie uznał sygnalizując spalonego. Ponownie sędziowie nie uznali bramki w 70 min. kiedy to piłka wylądowała w siatce Strzelca. Tym razem także czujny był sędzia liniowy. W 73 min. rozstrzygnęły się praktycznie losy spotkania kiedy to Pytlowany strzałem zza "16" nie dał szans bramkarzowi na skuteczną interwencję. W 78 min znakomitą okazję na czwartą bramkę zaprzepaścił Młocek, który idealnie przyjął sobie dośrodkowanie z lewej strony jednak posłał piłkę z 8 metrów obok słupka. W końcówce goście mocniej przycisnęli chcąc zdobyć chociaż kontaktowego gola jednak albo dobrze spisywał się Grabolus albo piłka szybowała obok bramki.
Już za tydzień ponownie na własnym boisku Strzelec spotka się z Pogórzem Wielopolem Skrzyńskim. Miejmy nadzieję, że tym razem to Strzelec okaże się lepszym zespołem rewanżując się drużynie z Wielopola za wysoką porażkę z jesieni.

0 komentarze:

Publikowanie komentarza